Perły, perły! Kocham je ponad wszystko!

Haute Couture FW 2014/2015

Źródło: pinterest.com

Tytuł mojego wpisu zdradza wiele. Obnaża mnie z prawdy, którą się szczycę. Tak, lubię nosić perły o poranku i do wieczornej kreacji. Ubolewam, że dzisiejsze kobiety nie przepadają za białymi precjozami i wybierają tańsze ich zamienniki. Niestety JA nie zatrzymam dobrze naoliwionej machiny mody.
Tytuł ukrywa i inne oblicze prawdy. Tak, współpracuję z Grupą Allegro. Tak, piszę o tym, co mnie personalnie się podoba dla największej platformy zakupów on-line. Tak, jeden z moich najlepszych tekstów został pocięty na kawałki i ułożony „od nowa”. I to mnie boli, że solidny materiał został dopasowany do masowego odbiorcy. Tak, jest to duży minus pracy z korporacją, ponieważ tańczę jak zagrają.
Zatem, moi mili, kończę z rozczulaniem się nad swoją niedolą i prezentuję oryginalny tekst „Perły, perły! Kocham je ponad wszystko!” na stronie prowadzonej od A do Z w moim stylu.

Przyjemności Wam życzę,

Alicja Szablewska

Untitled

„Ot, co za dzień i znowu nie mam się w co ubrać”. Bardzo często wkładając nosa do naszej szafy, powtarzamy te słowa bez zastanowienia gdyż zwyczajowo pęka ona w szwach. Niejednokrotnie wybór właściwej stylizacji spędza nam sen z powiek, bowiem „jak cię widzą, tak cię piszą”. Kiedy mamy coś na oku, jesteśmy na ostatniej prostej, zbliżamy się do mety i lada moment wyjdziemy z garderoby jako zwycięzca, ot, pojawia się kolejna zagwozdka – biżuteria, ponieważ diabeł tkwi w szczegółach. Panie wybierają klasyczne złote lub srebrne wzory gdyż sprawdzą się w każdej sytuacji albo tańsze ich odpowiedniki ze sklepów sieciowych, ponieważ pragną iść z duchem czasu. A może zaryzykuję i tym razem mój wybór postawię na sznury białych pereł? Prawdziwe czy sztuczne? Z kolczykami lub z bransoletką? Czy ma to znaczenie? Przekonajmy się, co na ich temat mają do powiedzenia znawcy tematu i ekspert z pierwszych stron magazynów dla kobiet. Gotowe? Zapraszamy!

Gabrielle Chanel, projektantka mody, która damom XX wieku pokazała, że moda nie musi być prezentowana „na bogato”. Rezolutna rewolucjonistka swoją wizję kobiety wciela w życie od 1914 roku. Minimalistka uważała, że biżuteria powinna być fantazyjna i kosztować niewiele „bo luksus nie musi oznaczać ostentacyjnego przepychu”. W swoich projektach dużo uwagi poświęcała perłom. Nie miało znaczenia, czy są „prawdziwe, czy fałszywe, jeśli tylko nosząca je kobieta roztacza uwodzicielski czar…”.

Źródło: pinterest.com

Źródło: pinterest.com

Zdają się to nie być słowa rzucane na wiatr, gdyż dzisiejsze kobiety potrzebują przebojowości, aby odnieść sukces, a dom mody Chanel wskazuje właściwą drogę, prezentując oryginalne projekty Mademoiselle Coco w nowatorskim ujęciu… i suto ozdobione perłami. Przesadzam? Spójrzmy prawdzie w oczy. O zdanie zapytaliśmy eksperta do spraw kreowania wizerunku, Natalię Penar, według której: „Niekwestionowaną lobbystką sznurów drogocennych pereł była ikona – Coco Chanel, oprócz kultowej »małej czarnej«, o której w 1926 roku szumnie rozpisywał się amerykański »Vogue«, awansowała perły na obowiązkowy atrybut kobiecej elegancji”. Niewątpliwie są one warte uwagi, jednakże czy przetrwały próbę czasu, jeżeli na każdym rogu sklepy sieciowe zasypują nas kolekcjami taniej biżuterii, a nasze garderoby uzupełniamy perełkami must have co sezon? Czy warto mieć je w swojej garderobie, jeżeli trendy mody zmieniają się z prędkością światła, a ich cena może przyprawiać o zawrót głowy? Przekonajmy się!

Znawczyni tematu Natalia Penar nie pozostawia złudzeń, że „perły to ponadczasowy faktor dobrego stylu, który krzewiły ikony nie tylko mody, ale i filmów”. Nie pozostanę gołosłowna, a plejadę sław niech otwiera sama Sofia Loren. W filmie „Milionerka” z 1960 roku przykuwa uwagę męskiej części widowni idealną figurą, natomiast kobiety czerpią inspiracje z jej stylizacji… uzupełnionych kolią z kilku sznurów pereł.
Bezpretensjonalny dodatek w kobiecej garderobie dodał uroku filigranowej Audrey Hepburn, która pojawiła się na ekranach kin jako Holly Golightly w filmie „Śniadanie u Tiffany’ego” z 1961 roku. Do długiej, czarnej sukienki na szerokich ramionach dobrała kolię z białych pereł ozdobionych broszką wysadzaną szlachetnymi kamieniami. Choć jej strój zarezerwowany jest na wystawną galę, wszakże piękna aktorka zadrwiła ze sztywnej etykiety… przemierzając ulice Nowego Jorku z poranną kawą w dłoni. To przywodzi na myśl, że „fenomenem precjoza również jest jego uniwersalność. Zatem perły sprawdzą się do t-shirtu, marynarki i dżinsów, dyskretnej i powściągliwej »małej czarnej«, ale też w wersji drama do szykownej wieczorowej sukni. Jak mawiała Jackie Kennedy »perły są zawsze stosowne«” – kończy swoją wypowiedź Natalia Penar.

f5a42e036f9e9bba0e2c59e02616fcf2

Źródło: pinterest.com

Gwiazda amerykańskiego serialu „Dynastia”, Joan Collins, kochała białe unikaty. W odgrywanej roli Alexis Carrington łączyła damski garnitur z niebotycznej wielkości kapeluszami i naszyjnikami z pereł. Dla demonicznej intrygantki wybór formalnej stylizacji był do cna przemyślany, gdyż wzbudzał podziw i szacunek otoczenia, a „perły to ten element garderoby, który może nas umiejscowić wyżej na drabinie społecznej już przez 7 sekund pierwszego wrażenia, bowiem są kojarzone z biżuterią z wyższych sfer, podkreślającą status. W dress code mogą stać się też doskonałym wyróżnikiem – elementem, który będzie podkreślał naszą osobowość, a stosowany konsekwentnie zbuduje wizerunkową wiarygodność” – wyjawia w rozmowie z magazynem Allegro Monika Jurczyk, pierwsza polska personel shopper i autorka książki „Szefowa swojej szafy”.
Sarah Jessica Parker, odtwórczyni postaci Carrie Bradshow, w kultowym serialu i filmie „Seks w wielkim mieście”, pokazała, że moda łączy pokolenia. Ubrania z bieżących kolekcji domów mody łączyła z dodatkami vintage, również ze sznurami pereł. Ta kooperacja zawsze wychodziła im na zdrowie, gdyż za zaradną pisarką oglądali się nie tylko mężczyźni. Styl Carrie Bradshow jest drogowskazem dla kobiet szukających swojego miejsca na Ziemi i pokazuje, że indywidualność jest zawsze w modzie, niezależnie od wieku.

Jedna z czołowych polskich blogerek mody Macademian Girl postawiła swoją oryginalność na jedną kartę i wygrała. Jej stylizacje cieszą oko, nie odbiegają od trendów mody… i zahaczają o klasyczną piękność: – Perły to dla mnie synonim ponadczasowej klasy i jestem przekonana, że nigdy nie wyjdą z mody. Uwielbiane przez Coco Chanel, która je rozpowszechniła, zastępując drogie perły naturalne, równie efektownymi, choć mniej trwałymi, sztucznymi odpowiednikami. Kobiety oszalały na ich punkcie! Sama często ozdabiam nimi stylizacje, bo uważam, że dodają im ducha retro elegancji. Trzeba pamiętać jednak, że perły to nie tylko naszyjniki, pierścionki czy kolczyki, ale także materiał do ozdabiania ubrań. Wzory wyszywane perłami to domena projektów haute couture – wymienia blogerka.
Anne Hathaway pokazała się z najlepszej strony rolą młodziutkiej stażystki do zadań specjalnych Andy Sachs w filmie „Diabeł ubiera się u Prady”. Żelazna dama – redaktor naczelna Miranda Priestly – podarowała asystentce porządną lekcję życia i nadała jej ogłady – wypracowała styl niczym z edytorialu paryskiego żurnala. W garderobie ambitnej pracownicy znalazło się miejsce dla pereł zakładanych do białej koszuli, czarnego sweterka odkrywającego ramiona i dwukolorowego tweedowego kaszkietu. Całość wpisuje się w mistrzowski zestaw dopracowany do ostatniego guzika w myśl zasady, pod którą Gabrielle Chanel podpisywała się obiema rękoma, mówiącej, że „prostota jest kluczem do prawdziwej elegancji”. Perły wpisują się w tę definicję bez dwóch zdań.

Świat mody nie jest samodzielnie funkcjonującym tworem. Pokazy kolekcji wysokiego krawiectwa lub prêt-à-porter przedstawiane podczas fashion weeków współgrają ze światem sztuki i filmu. Czy jest to tylko przypadek, że jeden z najlepszych filmów kostiumowych minionych lat „Wielki Gatsby” pokazuje czasy epoki jazzu, lat 20. XX wieku i mody na biżuterię z perłą w roli głównej?
Możliwe, że tak, jednakże jak pokazała historia filmu oraz mody XX i XXI wieku, te maleńkie precjoza są bardzo istotnym elementem tworzącym zawartość kobiecej szkatułki. Ponadczasowe i zdające egzamin w każdej sytuacji. Do towarzystwa dla czarnej wizytowej sukni lub w wersji casual – a może 2 w 1?

Alicja Szablewska

Oryginalny wpis: KLIKNIJ TUTAJ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: