Szach i mat według Bouchra Jarrar

Bouchra Jarrar jest przedstawicielką płci pięknej. Feministka? Rewolucjonistka? A może obrotny przedsiębiorca w spódnicy? O ile poczytne portale mody i magazyny lifestyleowe nie piszą o poglądach politycznych skromnej (z wyglądu) projektantki, wszakże jej talent rozsławiają w świecie, a o jej nazwisko biją się najwięksi mocarze światka mody. Bogate portfolio Francuzki „zwala z nóg”. Pracowała dla domów mody Jean Paul Gaultier, Balenciaga i Christian Lacroix. W 2010 roku stanęła za sterami własnej marki stworzonej z imienia i nazwiska – z krwi i kości. Od 2013 roku madame tworzy sezonowe kolekcje segmentu wysokiego krawiectwa jako oficjalny członek Chambre Syndicale de la Haute Couture. W styczniu bieżącego roku, minimalistka z wyboru zajęła miejsce Albera Elbaz piastującego stanowisko dyrektora artystycznego domu mody Lanvin przez czternaście lat. Monsieur postawił wysoko poprzeczkę, jednakże dla kreatywnej duszy Jarrar stworzenie kolekcji ready-to-wear w dwa miesiące było pozornie trudnym zadaniem, wykonanym celująco. Kolekcja nie przeszła bez echa. Została zauważona przez media, doceniona przez entuzjastów mody, jednakże to debiutanckiej kolekcji resort na sezon wiosna-lato 2017 nie będę szczędzić słów uznania, gdyż 34 total look propozycje zostały stworzone z myślą o kobietach. Wyświechtane słowa, które zewsząd słyszymy? Nie, są to twarde fakty, bo Bouchra Jarrar tworzy modę płynącą z głębi jej serca, daleką od autorskiej wizji kobiety. Podjęła się arcytrudnego zadania, ponieważ pragnie uczynić kobiety pięknymi. Tymi słowami przez kilka dekad XX wieku posiłkował się Valentino Garavani. Włoski mistrz ubierał najbardziej znamienite piękności świata w krwistoczerwone, wieczorowe suknie wzbudzające zachwyt śmiertelników. Zatem, czy powiedzie się szefowej Lanvin? Obiektywnie? Jest na dobrej drodze.

Granat, błękit, biel i czerń – barwy podstawowe – tworzą pierwszą kolekcję capsule na sezon wiosna-lato 2017. Delikatnie zarysowana linia midi sukienki, oversizowe kurtki w kwiecisty print lub w wersji bliższej tradycjonalistkom – granatowe wełniane okrycie wierzchnie ozdobione złocistymi guzikami – na wzór i podobieństwo pojawiających się w propozycjach u Balmain. W treściwej kolekcji sporo miejsca poświęca się spodniom o długości 5/6 lub poniżej kostki. W kant.

Oficjalne koszule z kołnierzykiem są rozpinane na guziki. Jest propozycja dla elegantek – kremowa bluzka z suto zdobionymi rękawami. Przyciąga uwagę szal w formie szerszego męskiego krawata będący delikatnym, acz treściwym uzupełnieniem kilku propozycji. Maxi sukienki opływają kobiece ciało i połyskują w świetle reflektorów. „Mała czarna” w wersji 5/6, nie krępująca ruchów, rozkloszowana, podkreślająca biust, acz o prostej linii – bardzo niewybredna propozycja dla skromnych dziewcząt.
Dostępny jest jeansowy komplet – spodnie i kurtka o wojskowym kroju, przewiązany paskiem (wykonanym z tego samego materiału) w talii. Interesująca propozycja, której design przyjął się na polskim rynku mody. Midi sukienka, bez ramion wpisująca się w ten deseń była promowana przez bloggerkę mody i założycielkę platformy sprzedażowej dóbr luksusowych – Magdalenę Knitter. Nasza rodaczka przygotowała kilka modeli dla marki Zaquad. Cieszymy się, że „nasza” moda nie odbiega od pierwszoligowych standardów.

Kolekcja resort kierowana jest do każdej z nas. Kobiety pracującej w formalnym – korporacyjnym outficie, fashionistki lub salonowej damy. Wpisuje się bieżące trendy mody i nie jest nudna, ponieważ jedną z kilkudziesięciu cool propozycji jest szary płaszczyk z różowymi klapami lub powłóczysta „rzucająca się w oczy” długa suknia.

23-lanvin-resort-2017
Cóż więcej? Eteryczność, zmysłowość, lekkość, czystość najlepiej opisują kolekcję capsule.

Warto wspomnieć o dużym, pisanym słownie logo Lanvin. Oryginalna osobistość i dyrektor kreatywny włoskiej marki Moschino – Jeremy Scott pokazuje, że taka forma promocji nie jest passé. Ja przyklaskuję tym słowom i chętnie przywdzieję się w apaszkę LANVIN, gdyż przynależność do #LanvinArmy jest en vogue.

16-lanvin-resort-2017

Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.

Hit me baby one more time!

Paryski tydzień mody kolekcji haute couture na sezon wiosna-lato 2016 rozpędził się na dobre. Christian Dior, Atelier Versace lub Armani Privé pokazali się z najlepszej strony.

O kolekcjach francuskiego domu mody Chanel jest zawsze głośno, ponieważ są prezentowane w sposób inny niż u wszystkich. Teatralnie. Na lotnisku, w kawiarni a tym razem i na trawniku. Nawiązanie do eco trendów przeszywa kolekcję na wskroś. I chwała Tobie Panie Boże, że Karl Lagerfeld wciąż dzierży berło u Chanel, ponieważ zainteresowani modą nie przeżyją kolejnego rozstania duetu idealnie dobranego.
W ubiegłym roku Alber Elbaz zrezygnował z funkcji kreatywnego u Lanvin, Alexander Wang odszedł od Balenciagi, Hedi Slimane pożegnał się z Saint Laurentem, a Raf Simons zakończył współpracę z domem mody Christian Dior i może wstąpi w szeregi zespołu Calvina Kleina.

Christian Dior jest moim ulubionym projektantem. Pokazał światu, że moda lubi zabawę i przewrotność. 12 lutego 1947 roku zaprezentował kolekcję New Look, która pożegnała stary (reglamentowany) ład świata, a powitała objętości, wykwintności i bogate zdobienia.
John Galliano kultywował tradycję założyciela prezentując baśniową modę. Przyglądam się projektom haute couture na sezon wiosna-lato 2016 roku domu mody CD i mam mieszane uczucia, ponieważ kolekcja jest smutna. Modele ubrań utrzymane są w minimalistycznym duchu. Brakuje im teatralności. Wyjątkowości? Musimy aspirować się niedoścignionym wzorem lub modą wyznaczającą trendy, a niedostępną dla przeciętnego obywatela świata – kolekcjami haute couture, na litość boską.
Zastanawiam się dlaczego modele ubrań utrzymane są w duchu streetstylowym? Czy około 200 regularnych klientów segmentu haute couture wyda krocie na suknie przypominające do złudzenia kreacje ready-to-wear? Już za miesięcy kilka nastolatki i młode kobiety otulą się w sieciówkowe stylizacje flower power lub koronkowe midi sukienki z H&M a stanowiące odzwierciedlenie prezentowanych kreacji haute couture hic et nunc.

Przykra sprawa, a tym bardziej serce kraja się, kiedy domy mody powielają ówczesne projekty pierworodnych – ich założycieli. Od 2007 roku Maria Grazia Chiuri i Pierpaolo Piccioli zarządzają domem mody Valentino i bez pardonu inspirują się zaprzeszłymi projektami Valentino Garavaniego. Kolekcja Pure Porcelain z 1968 roku a może camouflage trend? Czy to coś Wam mówi, drodzy kreatywni? Pozostając we włoskim klimacie, Bertrand Guyon daje nam powtórkę z rozrywki. Włoch dołączył do zespołu domu mody Elsy Schiaparelli reaktywowanego dzięki wpływom Diego Della Valle w 2007 roku.
A co zobaczyliśmy na pokazie kolekcji haute couture na sezon zbliżający się wielkimi krokami? Powłóczyste suknie, które mają swój urok o każdej porze roku, sukienkowe printy inspirowane zastawą stołową, warzywami i motywami roślinnymi.

Tylko znawca tematu – historii mody XX wieku wyłapie pewne nawiązania do twórczości projektantki Elsy Schiaparelli. Włoszka tworzyła w latach 30. XX wieku i kolaborowała z Salvadorem Dali lub Jean Cocteau. Przesiąknięta klimatem surrealistów przygotowała suknię w homarowy deseń dla księżnej Windsoru Wallis Simpson lata temu. Zanini przemycił ten szczegół dla jednego projektu, a wyjątek potwierdza regułę.

Z niecierpliwością oczekuję kolejnych prezentacji kolekcji i nie omieszkam wyrazić swojego zdania.

Z poważaniem,
Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.

Delpozo i wszystko jasne

Tytułem wstępu.
Dyrektor kreatywny hiszpańskiego domu mody Delpozo, Josep Font popisał się talentem po raz n-ty. Chylę czoła jego artystycznej twórczości, rzeknę – duszy.

Trzy słowa.
Genialna kolekcja. Słów brak. Wdech zapiera. 
Kolory, sploty, cięcia. Przyszła zima będzie… zniewalająco piękna.

Poniżej prezentuję kilka lookbookowych ujęć dla jesienno-zimowej kolekcji na sezon 2016.

Czy mogłoby być piękniej?

Alicja Szablewska

Keep on doing, Miss America

11209720_648709875263549_3113775683027604538_n

Bezgranicznie ufa swojemu instynktowi. Zna się na kobietach i wie, co jest dla nich dobre.
Anna Kociuga, założycielka polskiej marki fashionPhilo New York” pokazuje modę widzianą przez różowe okulary.

Najpierw teoria, później praktyka.
Piękna projektantka jest Absolwentką Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku przy kierunku Projektowanie Ubioru.
Podczas studiów, nasza rodaczka, zainteresowała się sztuką ręcznego wyrabiania biżuterii… która jest perełką w bogato zdobionym portfolio marki dedykowanej silnym i nieustraszonym kobietom, a jednak wrażliwym na piękno otaczającego je świata.

FullSizeRender (3)Tajemniczo? Nie przeczę, ponieważ dla projektantki zaczynem do pracy- tworzenia kolekcji sezonowych jest „sama natura”- kobiece ciało.
Brzmi dobrze? A jest to dopiero początek drogi szytej na „wielką skalę”, ponieważ marka jest na rynku międzynarodowym od niedawna, a już zyskała sobie grupę lojalnych klientek, dla których „różowy” jest synonimem ponadczasowej elegancji. I to jest dopiero „przebój tegorocznego lata”.

FullSizeRender

Aktualna, letnia kolekcja jest idealna. Elegancka, kolorowa, zbilansowana, niepowtarzalna. Proste kroje i lekkie faktury uwodzą.
Punktem wyjścia są sukienki, które „nie grzeszą”, a „dają do myślenia”, podkreślając kobiece kształty. Minimalistyczne, z suwakiem na plecach.

_T9B8714

Marka oferuje modne sety: odcięty w talii top + ołówkową spódnicę w zestawie, trencze lub krótkie płaszczyki, które pokrywają się długością z mini, plisowaną spódniczką.

FullSizeRender (2)

11012023_629158403885363_3962924999233682872_n

Dostępne są długie, powłóczyste suknie z seksownym rozcięciem od przodu oraz klasyczne białe/czarne koszule. Modele ubrań są prezentowane przy odważnych stylizacjach, łącząc oczywiste z nieoczywistym. Odważnie „na plus”.

_T9B9076Marka „Philo New York” oferuję linię „Carmen”- sukienek koktajlowych w 4 kolorach i 4 rozwiązaniach oraz linię t-shirt’ów.

FullSizeRender (5)Projektantka biegle włada językiem, zapewniając sobie właściwy odbiór i trafia w serca zainteresowanych marką lub wiernych klientek. I ot, to cała PHILOzofia.

Pięknego dnia życzę, Obywatele i Obywatelki,

Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.

What do I sell?

To musiało się tak skończyć. Przeziębienie. Spotkanie. Magdalena. Plotki. La Mania. Nowy Rok. Wróć.
Na próżno szukać u mnie publikacji z recenzją kolekcji od polskiego projektanta mody, ponieważ rodzime poletko nie jest moim głównym zainteresowaniem, a jeśli dokonuję dzieła- na przykładzie- Pani Gosi Baczyńskiej– to jest to wybór subiektywny- nie podyktowany żadną modą ;-).

Na portalach internetowych różnej maści, na Instagramie- zawrzało, ponieważ 17 Grudnia, dom mody „La Mania”- przedstawił mediom, celebrytom i wąskiemu gronu wielbicieli (klientów)- nową kolekcję S/S 2015 segmentu prêt-à-porter. 

tumblr_ngubik1EJO1rr99dco1_500Polska marka odzieżowa „La Mania” mierzy naprawdę wysoko, i do walki o pozycję „międzynarodowej” marki fashion– dyrektor kreatywna, Joanna Przetakiewicz- przygotowała się solidnie.
„La Mania” stawia na luksus…owe połączenie- związek- właściwą proporcję między kobietą (zmysłowością), a modą. Re-definiuje klasyki. W projektach króluje minimalizm. Biel i czerń są ponadczasowe, a sztandarowym modelem domu mody jest little white dress (zabieg stylistyczny, ponieważ „klasyczny” zawsze odnosi się do formy).
Założenia marki są spójne, która tworzy kolekcje, kreuje wizerunek i rozwija się, jednakże Le haut de gamme de decrete, le luxe se merite – „bycie marką z górnej półki można sobie (i nabywcom) zakomunikować, ale na status marki luksusowej trzeba sobie zasłużyć”.
Kreatorka dąży do bycia wyrocznią mody. Reprezentuje styl „marzenie” współczesnych kobiet. Jest doskonała w każdym calu, wszakże nie o personie, a na kolekcji koncentruję się, która… po odejściu dyrektor artystycznej – Magdy Butrym– wiele straciła w oczach zainteresowanych.

Modna lokalizacja na mapie stolicy. Soho Factory. Na potrzeby pokazu mody – re-branding miejsca. Nieskazitelne, eleganckie. Idealne.
James Nares inspiruje zespół projektantów. Brytyjski artysta tworzy obrazy techniką powtórzeń grubym pędzlem. Jego malunki osiągają efekt trójwymiarowości- zmieniają odcienie w zależności od kąta padania światła.

16968-1366732434-Nares Copy
Architektoniczne formy i mieniące się materiały. Kilkanaście modeli. Biel u wrót. Detale, które rujnują projekt „fashion show”.

tumblr_ngubcsI1YF1rr99dco1_500

Kolekcja, która nie jest zaskoczeniem, ponieważ serwuje „powtórkę z rozrywki” – „gdzieś to już widziałam”.
Długie, do ziemi, suknie lub w wersji mini. Rozkloszowana spódnica i odcięte w pasie bluzki. Krótki rękaw, na ramiączkach lub w wersji long. Duża różnorodność powielanych projektów.
Kombinezony lub współczesne wydanie modnych w latach 70. spodni w kant. Sety do „podziału”.

tumblr_ngub5fY10Z1rr99dco1_500

Standardy- przylegające granatowe albo czarne à la koktajlowe sukienki oraz… projekty „snu nocy letniej”- granatowy płat materiału obszyty cekinami jako gwieździste niebo, który jest bazą dla garstki pierwowzorów.

tumblr_ngubeuVRMW1rr99dco4_500

tumblr_ngub6sNsLz1rr99dco3_500

Do prezentowanej kolekcji wdziera się ożywienie- pojawiają się pojedyncze limonkowe, brzoskwiniowe & oliwkowe wzory, jednakże oryginalność kolekcji kończy się na 3-4 rozwiązaniach, ponieważ inspiracja pelerynami od Valentino Garavani lub stylizacjami Olivii Palermo & Solange Knowles są bardzo rozpoznawalne i zauważalne w zaprezentowanym ujęciu tematu.

tumblr_ngub8hyjT61rr99dco2_500

tumblr_ngtxm7b3bW1rr99dco3_500

„La Mania” przypomina nam o istnieniu genialnego projektu – sukni „little black dress” spod ręki Gianni Versace.

6a00d8345192e469e20105357874ca970c-800wi

Agrafka i wycięcie w literze V są częstym, dublowanym motywem dla kolekcji SS.

tumblr_ngubajdmQO1rr99dco3_500Lekkość, zwiewność i nonszalancja będzie nas uwodzić w przyszłym roku, jednakże czy są to projekty luksusowe?

tumblr_ngubajdmQO1rr99dco1_500

tumblr_ngub8hyjT61rr99dco1_500

Zaprezentowana kolekcja nie przyjmie się na polskim rynku mody, natomiast jej perełki będą rozpoznawalne na salonach.

Projekty znajdą zainteresowanie na rynkach zza wschodniej granicy i czasami warto sięgnąć do korzeni- do historii ekspansji sieciowej marki „Caterina”, która w Moskwie posiada większą liczbę salonów niż w Polsce ogółem.
Madame Przetakiewicz pragnie stworzyć markę, która będzie sprzedawać marzenia- póki co, to sprzedaje historię domu mody, zamiast go tworzyć… z imienia i nazwiska.

Alicja Szablewska

Źródło: materiały prasowe.

tumblr_ngudrycrt31rr99dco5_r1_500

Make it SIMPLE…

Wczoraj, przy kolacji, usłyszałam: „ej, Ty, piszesz zbyt ciężkim językiem. Brakuje dowcipów i anegdot. Nie trafisz do czytelnika.”
Możliwe, że mój towarzysz ma rację, jednakże zmiana stylu pisania oznacza rezygnację z samej siebie. I sztuczność, którą nosem wyczuje każdy zerkający na mój tekst.
W ostatnim czasie, czerpię nauki z filozofii kaizen. Nie jestem pisarką, a zmierzam ku dobremu… celowi.
Dziękuję za Wasze uwagi. Przyjmuję je na klatę, jednakże pozwólcie proszę, że zostanę „jedyną w swoim rodzaju”… z niecodziennym ujęciem tematu ;-).

W pełnej krasie, prezentuje się przed nami model doskonały.
Proszę Państwa, oto kreacja godna zainteresowania i nie pożałowania- „Mała Czarna” na złotej tacy właśnie została pokazana.
Stylizacja idealna. Skromna. Dzisiejsza. Zawsze popularna.
Forma współczesna i dopasowana. Długość dograna. W realizacji- sklepem udekorowana. Niebywała.
Podkręcam tempo i jej wtóruję bez opamiętania. Elegancka. Z pazurem. Włosiem przybrana.
Tak po prostu, jest ładna, bo w prostocie tych słów kilka tkwi piękno… nie do opisania.
Pozornie uniwersalna. Wieczorowa. Zobowiązująca. Dedykowana. Jestem zakochana.
W parze z uśmiechem, nasza gwiazda, błyszczy „nie od parady” i na salonach budzi zainteresowanie. Zdobywa uznanie. Przekonani? Podekscytowani?
Tutaj, mnie już nie ma. Bujam w obłokach i w myślach widzę siebie dobrze ubraną, w suknię każdej kobiecie daną.
A wszystkich, których wdzięk jej nie oczarował- przepraszam i dopowiadam, że „women who wear black have colorful life”.

Alicja Szablewska

Źródło: materiały prasowe.

EVENING_10

 

Ambasadorka swoich marzeń*

Zapewne Pani Gosia Baczyńska chwyci się za głowę po raz kolejny, gdy zobaczy nagłówek lub wstęp do publikacji, którą notabene dedykuję naszemu polskiemu „cudowi znad Wisły”.
Przepraszam, z jakiś powodów nie mogłam się skoncentrować i pisać. Na kilka długich dni, inspiracja odeszła w zapomnienie, i ot, właśnie podano ją do śniadania… Dzień dobry bardzo, piękny poranku i piękni ludzie… ponieważ w tym, co przedstawię poniżej to właśnie piękno, ludzie i słowa- odgrywają rolę życia… ku mojej publikacji, przepraszam po raz drugi, twórczości.

Nie tak dawno temu, podczas Paris Fashion Week, nasza Rodaczka, Gosia Baczyńska, po raz 3 w karierze, zaprezentowała światu, kolekcję RTW dla sezonu S/S 2015, którą rzuciła świat na kolana, choć projektantka jest pokorna i w cuda nie wierzy, a na swoje szczęście bardzo ciężko pracuje od blisko 20 lat. Projektantka (nie)znana dla obywateli, a za granicą francuskie dzienniki, Le Figaro & L’Express et Elle dedykuję jej strony. Cudze chwalicie, a swego nie znacie, i Sharon Stone również jest oczarowana zmysłem tworzenia od Grande Parisienne, która dla nas, Polaków, tworzy historię.

32 projekty ujrzały światło dzienne w Ambasadzie Polskiej na obczyźnie, w sercu Francji. Miejsce zupełnie nieprzypadkowe, magiczne, szykowne, w prestiżowej lokalizacji. Pani Gosia inwestuje w lokalny produkt, polskie modelki, a przygotowania zostały dopięte na ostatni guzik. Kotara w górę i tchu nam brakuje.
Dom mody CHANEL powoli przyzwyczaja ludzi świata mody do teatralnych wystąpień, a Pani Gosia współgra z tamtejszą bohemą i tworzy jakby na ich życzenie. O słowach wypisanych i dosłownie wymalowanych, które ubierają modelki, a są inspiracją dla Pani Gosi. Tym razem, nie jest to fotografia, a 11 przykazań według Henry Millera są punktem wyjścia dla kolekcji S/S 2015.

5b181292-4585-11e4-93a5-0025b511229e

Z wielkim podziwem przyglądam się temu, co widzę i nie koloryzuję. Na pierwszy rzut oka, kolekcję utożsamiam z oryginalnym projektem sukni delfijskiej z roku 1907. Kolejno, odnajduję nawiązanie do projektów „Alfabetem pisanych” według Mary Katrantzou. Byłabym śmieszna, zarzucając Pani Gosi inspirację od innych z branży, jednakże taka jest rola dzisiejszej mody, która nieustannie żeni „old & new”.

Koronka, gipiura, geometryczne i laserowe cięcia. Długości mini & maxi. Klasyka oraz ekstrawagancja. Biel, błękit, granat i mięta. Niestandardowe połączenia, do przyjęcia. Na co dzień, od wyjścia, dla „inteligentnej prowokatorki”. Kobieta, która wszystko już widziała, a wciąż pragnie zaskakiwać. Rozcięcia, plisy, zmysłowość i przezroczystość. Dopasowanie, kołnierzyk, mieniące się na złoto tkaniny i nud(n)e. Gra słów.

gosia-baczynska-paris-fashion-week-2014-13

gosia-baczynska-paris-fashion-week-2014-1

gosia-baczynska-paris-fashion-week-2014-19

1011258_728490887230420_893843623064790628_n

gosia-baczynska-paris-fashion-week-2014-23

gosia-baczynska-paris-fashion-week-2014-5

Pani Gosia do pracy nad kolekcją zaprosiła Panią Dominikę Nowak, projektantkę obuwia, która błyszczy za granicą, a w Polsce jak to zwykle bywa… nikt nic nie widział i o marce NUNC nie słyszał. Kolaboracja najwyższych lotów, ponieważ projekty od „Nowakowej” oddają ducha… czasów. Hic et nunc, co znaczy, tu i teraz. Strzał w dziesiątkę Pani Gosiu i jestem „za”, choć o Madame pisali już w Vogueu dawno temu.

10644894_728491073897068_6881032480507019748_n

Trzymam kciuki i życzę powodzenia wszystkim Kreatywnym,

Na dobry początek dnia,
Alicja Szablewska

*Cytat jest wyrwany z kontekstu z „kwestionariusza” Pani Andy Rottenberg.

Źródło: materiały prasowe.