W moim stylu

Niegdyś szary kolor przeznaczony był dla ludzi biednych, natomiast klasa wyższa ubierała się w odcienie bordo lub czerwieni.
Wygląda na to, że jestem bipolarna, ponieważ „szarak” i krwista czerwień należą do moich ulubionych.

Moje serce raduje się, ponieważ spełniam jedno z moich największych marzeń. Uczę się zawodu dziennikarki modowej. Choć zdarzają się trudności, jednakże praktyka i nauka nie idą w las. Z każdą nową publikacją lub wpisem jestem mądrzejsza, dokładniejsza. Staję się bezbłędna.

A moja piątkowa stylizacja z serii casual Friday jest prosta do bólu, szara jak dzisiejsza pogoda, acz dodatki mnie ubierają. Nie bez powodu mówi się, że to detale tworzą całość. I niech tak pozostanie.

Być kobietą, być kobietą. Uwielbiam nią być.

Alicja Szablewska

12392061_10207842871048475_2899116116221347906_n (1)

O piątku innym niż zwykle

Zagrzmiało. Miło mi się zrobiło. Do prowadzenia bloga – wróciłam.
(I już kilka nowych postów napisałam).
Zmartwychwstałam. Czuję się rewelacyjnie. Praca uszlachetnia. Wróć.

Nie jestem guru mody. Często przyjmuję nową fuchę – szewca. I nie wiem, co na siebie włożyć. Proszę, nie pytajcie mnie o stylizacyjne porady, bo jest to materia mnie kompletnie obca. Wolę pisanie aniżeli wprowadzanie Was w błąd. Acz, postanowiłam zrobić wyjątek od reguły i podzielić się z Wami moimi propozycjami na casual Friday.

Nie od dzisiaj wiadomo, że lubię eleganckie kobiety „pomykające” w niebotycznych szpilkach i z oryginalną torbą w dłoni. W ostatnim czasie moje serce uwodzą stylizacje „wyjęte z kontekstu” i niekoniecznie kobiece. Może to zasiedzenie sprawia, że uleciał ze mnie francuski szyk?
Odpowiedzi nie uzyskam teraz a Was zapraszam do zapoznania się z moją mini galerią – mniej formalnymi propozycjami (inspiracjami?) na dzisiejszy dzień.

Przy okazji, czy uważacie, że ubiór pozbawiony sztywnej etykiety może wpłynąć na Waszą produktywność/efektywność w pracy?

Z życzeniami pięknego dnia,
Alicja Szablewska

Źródło: pinterest.com.