You got me losing my mind, Alex Perry!

Trendem, który zawsze będzie w dobrym guście jest miłość. A z miłości do pasji rodzą się najpiękniejsze kreacje na świecie.
Miniony rok był trudny, momentami chadzałam samotnie po świecie, niemniej przez jesień i zimę pozostawałam otwarta na nowe uczucie. Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia uległam miłostce i na dnie mojego serca znalazło się miejsce na kolejną platoniczną miłość… do wizji piękna według australijskiego projektanta mody (o greckich korzeniach) Alexa Perry.

red-1

Utalentowany, perfekcjonista, z pomysłem na siebie. Pracę zawodową rozpoczął w 1984 roku (tuż po ukończeniu specjalistycznych studiów przy kierunku Fashion Design w East Sydney Technical College) w przemyśle modowym, wszakże po krótkim epizodzie pracy w branży, trafił w ręce królowej etykiety – madame June Dally-Watkins. Do wczesnych lat 90. XX wieku był zaangażowany w nową życiową rolę, otóż pełnił obowiązki agenta modeli. W 1992 roku postawił na rozwój autorskiej marki i otworzył atelier. Alex Perry projektuje zjawiskowe (bo rzucające na kolana) sukienki ze szczególną dbałość o detale, dopasowane do kształtu kobiecego ciała. Idealny krój (i smukła linia), minimalistyczny szyk, szczypta wirtuozji i ujęcie kilku sezonowych trendów tworzą obraz transparentnej, bo rzeczywistej marki. Mistrz tworzący suknie wieczorowe made-to-measure poszedł o krok dalej i wprowadził na salony kolekcję gotowych ubrań – ready-to-wear w 2004 roku. Dwa lata później otworzył się na rynek akcesoriów, wprowadzając linię sygnowaną imieniem i nazwiskiem. Kreator sprawdził się na innym polu. W 2008 roku świat ujrzał pierwszą kolekcję ślubną.

AP_RES_18_0232

Pomimo wielu niekorzystnych zawirowań na światowym rynku odzieżowym, dobra passa sprzyja doświadczonemu projektantowi od lat. Gołym okiem widać, że dojrzały duchem i ciałem mężczyzna pozostaje w nieskazitelnej formie, gdyż najnowsza kolekcja na sezon jesień-zima 2018|19 to pochwała oczywistego piękna? Nie, to będzie kolekcja, którą świat okrzyknie doskonałością roku. Przynajmniej ja już to zrobiłam.

Screenshot_20180102-213848

Kilkanaście projektów z najnowszej (acz jeszcze niedostępnej kolekcji) opublikowano na platformach społecznościowych jest zapowiedzią jutra. Już dzisiaj wiemy, że kobiety zakochane w welurowych sukienkach będą je nosić przyszłą zimą. Alex Perry sprawnie żongluje sezonowością, wszakże ta zmienność trendów schodzi na dalszy plan ustępując miejsca subtelnemu pięknu – krystalicznej marce, ponieważ mistrz jest wierny swoim ideałom od dwóch dekad.
Kreacje projektanta wielkiej mody napawają nadzieją, że w świecie fast fashion (codziennych sukienek oraz super marki ZARA niszczącej rynek), kobiety wybierają tafty, konstrukcje, gorsety, upięcia, koronki, kokardy, objętości czyli stawiają na salonową modę.

Screenshot_20180102-213925

Pięknie jest, prawda?

Alicja Szablewska

Źródło: materiały prasowe

Lepsi od Jeremiego Scotta?

Panie i Panowie, obwieszczam pewną nowinę! Nasz świat powił duet bardzo kreatywnych mężczyzn Laurence Li i Chico Wang, którzy już depczą po piętach maestro Jeremiemu Scottowi – dyrektorowi kreatywnemu zarządzającemu domem mody Moschino od 2013 roku. Amerykanin Scott słynie z niebanalnego ujęcia współczesnej mody. Zaprezentował kolekcję „artystycznie” spaloną lub epatującą wielkim logo McDonald’s, a utrzymaną w tonacji żółto-czerwonej. Innym razem, kreator wylansował modę inspirowaną lalką Barbie. Świat mody kupuje jego inicjatywy, wychwala guru pod niebiosa i biznes się kręci, jednakże głupi są ci uważający siebie za jedynych, najlepszych w świecie mody i nie zważający większej uwagi na konkurencję rosnącą w siłę. Tak oto, poddając się codziennej rutynie – przeglądałam prasówkę… i poznałam nową markę Laurence & Chico. Brzmi znajomo? Przyjrzyjmy się szczegółom. Wspomnieni panowie są absolwentami jednej z najlepszych uczelni artystycznych – Parsons Fashion, Art & Design School w Nowym Jorku. Laurence Li pracował jako specjalista do spraw visual merchandisingu u projektanta Alexandra McQueena oraz marek premium Miu Miu oraz Givenchy. Jego kompan studiował ilustrację, marketing i animację. Tych dwoje spotkało się we właściwym czasie i połączyli wspólne siły. Z kooperacji doświadczonego z uczonym wyszła piorunująca kolekcja – debiutancka na sezon wiosna-lato 2017. A zatem, cóż fajnego zobaczymy?

laurence-chico-articleKilkanaście modeli odzwierciedla filozofię marki skupiającej się na tworzeniu nowej mody. Kreatywni dysponują tabula rasa, którą zapiszę w autorski sposób, a ich ujęcie tematu jest niemożliwe do skopiowania przez innych „w branży”.

Ręcznie stworzone rysunki są materiałem dla czterech modeli bluz z długim rękawem, zakładanych przez głowę, a wykończonych czarną „lamówką”. Oryginalnie i stylowo.

Pojawiają się sety – marynarka z kołnierzykiem w szpic i spodnie rybaczki wykończone falbanką imponującej wielkości. Materiał? Wzorowany autorskimi malunkami.

Uwagę przykuwa bardzo modna w bieżącym sezonie – kurtka bomber, w wersji tweedowej (biało-szaro-czarna oraz w wersji zdominowanej przez róż i pomarańczowe mini guziki) lub w formie pierzastej – z grubego, acz sztucznego i barwionego włosia. Jednym z wiodących motywów kolekcji jest wspomniany tweed (ulubiona tkanina kreatorki mody XX wieku – Gabrielle Chanel) pojawiający się w towarzystwie spopularyzowanych „wiązań na krzyż”, oryginalnie wylansowanych przez Yves Saint Laurenta. To połączenie dwóch materii jest materiałem dla spodni o długości 7/8, ołówkowej spódnicy poniżej linii kolana oraz krótkich spodenek.

Innym przykuwającym modelem jest suknia zbudowana z gigantycznych pokładów materiałów w biało-czarny print, zakładanej na lewe ramię, ciętej asymetrycznie. Ta stylizacja została dopełniona naszyjnikiem z ogromnych pereł.

186_27

Nie można przejść obojętnie koło części kolekcji wykonanej z jasnego jeansu, w kolorze błękitnego nieba. Koszula z długim rękawem i żakiet są suto zdobione falbankami. Dopełnieniem są spodnie dzwony skrócone w okolicach kostki. Prosta sukienka – tak zwana „hiszpanka”, szorty lub spódnice ołówkowe mają swoje miejsce i modne – falbaniaste zdobienie.

Kolekcja jest treściwa, spójna i odpowiada na aktualne trendy w modzie. Jest bardzo autorska. Mam na myśli, że jest ona oryginalna, ponieważ ta dwójka zaryzykowała wiele decydując się na krok w nieznane i prezentując pierwsze działo – w zgodzie ze samymi sobą. Przemysł mody ma to do siebie, że rządzi nim pieniądz i dobrze sprzedają się projekty lubiane przez masy, a kolekcja od Laurence & Chico jest niszowa i została zaprezentowana wąskiej klienteli (w ujęciu światowym) na Bliskim Wschodzie, w Dubaju.

Warto dodać, że są to „bezpieczne projekty”. Przyglądając się poszczególnym modelom widać wyraźny wpływ twórczością Grande Mademoiselle. Perły zdobią skórzane rękawiczki powyżej łokcia.

Uzupełnieniem dwóch stylizacji jest naszyjnik z pereł inspirowany pierwowzorem zaprezentowanym podczas pokazu kolekcji ready-to-wear na sezon wiosna-lato 2014 francuskiego domu mody Chanel.

67_44

Kapelusze z małym rondem, wspomniany tweed czy biało-czarne połączenia dla sukni… powstałej na podstawie oryginalnych (bardzo strojnych) projektów geniusza XX wieku – Cristobala Balenciagi?

Choć jest to minus, jednakże rekompensuje go odwaga projektantów. Laurenci Li i Chico Wong są reżyserami w swoim świecie. Czy wróżę im sukces? Weszli na dobre tory drogi prowadzącej do sukcesu.

Alicja Szablewska

Źródło: buro247.me.

Ku chwale księżnej Diany

O pewnych osobistościach wolimy nie pamiętać lub zwyczajnie o nich zapominamy, jednakże wspomnień o księżnej Dianie nie potrafimy wymazać. Dlaczego? Może to ciepła aura, którą „królowa naszych serc” roztaczała wokół siebie? A może to nienaganny styl kreowany zgodnie z etykietą dworską? Bardzo dużo słyszymy od innych lub czytamy eksperckich artykułów w różnych nośnikach mediów jak troska o nasz wizerunek może zadziałać cuda. Może warto uwierzyć w słowa, które mają pokrycie tu i teraz? Tym słowom wtórowała księżna Diana kilka dekad temu. Jeżeli uważamy współczesne kanony piękna za mało przekonywujące, aby stały się wyrocznią dla płci pięknej, to może księżna jest doskonałym przykładem? Najlepszym z najlepszych.

8761f16664244fc70d800dbf496480d7I tak oto, w 2017 roku, Lady D. wraca w wielkim stylu, do swojego domu – pałacu Kensington w Londynie. Z okazji dwudziestej rocznicy tragicznej śmierci księżnej, odbędzie się wystawa „Diana: jej modowa opowieść” poświęcona ikonicznym kreacjom księżnej Walii. Zostanie zaprezentowanych dwadzieścia sześć modeli – sukni oraz bardziej formalnych okryć (na przykład: bladoróżowej bluzki z długimi rękawami i bufiastym kołnierzykiem, którą uwiecznił Lord Snowdon portretując zaręczyny królewskiej pary w 1981 roku), a pochodzących z prywatnych kolekcji lub zbiorów innych muzeum – głównie Stanów Zjednoczonych lub Chile.

113737801_diana-emmanuel-engagement-news-xlarge_transtdapxf5aevmoldgenzcdore9pbdqzccsib5jylwoizsOczom zwiedzających ukaże się również suknia wieczorowa w kolorze atramentowym. Została ona przywdziana przez Lady D. na oficjalną galę w Białym Domu wydaną przez ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych – Ronalda Reagana i jego żonę Nancy, w 1985 roku. Świat obiegła fotografia księżnej tańczącej w towarzystwie Johna Travolty.
Suknia projektu Victora Edelsteina była jedną z dziesięciu sukni sprzedanych przez księżną na aukcji charytatywnej w Nowym Jorku, na dwa miesiące przed śmiercią Diany w Paryżu. Została zakupiona przez nieznaną businesswoman za gigantyczną kwotę 100 tys. funtów, jednakże w 2013 roku trafiła do nowego domu. Właściciel zapłacił za nią aż 240 tys. funtów.

princess-diana-style-24Jak podkreśla kurator wystawy Eleri Lynn iż znamienna ekspozycja ma na celu pokazanie jak pieczołowicie kreowany przez księżną Dianę styl skupił uwagę świata na brytyjskich projektantach i przemyśle odzieżowym. Dodaje, że sposób ubierania się księżnej był formą komunikacji. Z jakim efektem? Bardzo dobrym, gdyż księżna była jedną z najczęściej fotografowanych kobiet na świecie.

princess-diana-style-7Wystawa zostanie otwarta w lutym 2017 roku, jednakże od kwietnia będzie czynna dla zwiedzających kolejna część – sezonowy ogród. Zostanie on przygotowany przez ogrodników, którzy mieli przyjemność rozmawiać z księżną. Tematem przewodnim będą białe, ulubione kwiaty.

Nadchodzące wielkimi krokami wydarzenie zjedna w Londynie nie tylko entuzjastów mody, a również osoby, których zjednała sobie księżna Diana. 

cffe74f6db07ba313566c016da33425cAlicja Szablewska

Źródło: pinterest.com, telegraph.co.uk, buro247.com.au.

Szach i mat według Bouchra Jarrar

Bouchra Jarrar jest przedstawicielką płci pięknej. Feministka? Rewolucjonistka? A może obrotny przedsiębiorca w spódnicy? O ile poczytne portale mody i magazyny lifestyleowe nie piszą o poglądach politycznych skromnej (z wyglądu) projektantki, wszakże jej talent rozsławiają w świecie, a o jej nazwisko biją się najwięksi mocarze światka mody. Bogate portfolio Francuzki „zwala z nóg”. Pracowała dla domów mody Jean Paul Gaultier, Balenciaga i Christian Lacroix. W 2010 roku stanęła za sterami własnej marki stworzonej z imienia i nazwiska – z krwi i kości. Od 2013 roku madame tworzy sezonowe kolekcje segmentu wysokiego krawiectwa jako oficjalny członek Chambre Syndicale de la Haute Couture. W styczniu bieżącego roku, minimalistka z wyboru zajęła miejsce Albera Elbaz piastującego stanowisko dyrektora artystycznego domu mody Lanvin przez czternaście lat. Monsieur postawił wysoko poprzeczkę, jednakże dla kreatywnej duszy Jarrar stworzenie kolekcji ready-to-wear w dwa miesiące było pozornie trudnym zadaniem, wykonanym celująco. Kolekcja nie przeszła bez echa. Została zauważona przez media, doceniona przez entuzjastów mody, jednakże to debiutanckiej kolekcji resort na sezon wiosna-lato 2017 nie będę szczędzić słów uznania, gdyż 34 total look propozycje zostały stworzone z myślą o kobietach. Wyświechtane słowa, które zewsząd słyszymy? Nie, są to twarde fakty, bo Bouchra Jarrar tworzy modę płynącą z głębi jej serca, daleką od autorskiej wizji kobiety. Podjęła się arcytrudnego zadania, ponieważ pragnie uczynić kobiety pięknymi. Tymi słowami przez kilka dekad XX wieku posiłkował się Valentino Garavani. Włoski mistrz ubierał najbardziej znamienite piękności świata w krwistoczerwone, wieczorowe suknie wzbudzające zachwyt śmiertelników. Zatem, czy powiedzie się szefowej Lanvin? Obiektywnie? Jest na dobrej drodze.

Granat, błękit, biel i czerń – barwy podstawowe – tworzą pierwszą kolekcję capsule na sezon wiosna-lato 2017. Delikatnie zarysowana linia midi sukienki, oversizowe kurtki w kwiecisty print lub w wersji bliższej tradycjonalistkom – granatowe wełniane okrycie wierzchnie ozdobione złocistymi guzikami – na wzór i podobieństwo pojawiających się w propozycjach u Balmain. W treściwej kolekcji sporo miejsca poświęca się spodniom o długości 5/6 lub poniżej kostki. W kant.

Oficjalne koszule z kołnierzykiem są rozpinane na guziki. Jest propozycja dla elegantek – kremowa bluzka z suto zdobionymi rękawami. Przyciąga uwagę szal w formie szerszego męskiego krawata będący delikatnym, acz treściwym uzupełnieniem kilku propozycji. Maxi sukienki opływają kobiece ciało i połyskują w świetle reflektorów. „Mała czarna” w wersji 5/6, nie krępująca ruchów, rozkloszowana, podkreślająca biust, acz o prostej linii – bardzo niewybredna propozycja dla skromnych dziewcząt.
Dostępny jest jeansowy komplet – spodnie i kurtka o wojskowym kroju, przewiązany paskiem (wykonanym z tego samego materiału) w talii. Interesująca propozycja, której design przyjął się na polskim rynku mody. Midi sukienka, bez ramion wpisująca się w ten deseń była promowana przez bloggerkę mody i założycielkę platformy sprzedażowej dóbr luksusowych – Magdalenę Knitter. Nasza rodaczka przygotowała kilka modeli dla marki Zaquad. Cieszymy się, że „nasza” moda nie odbiega od pierwszoligowych standardów.

Kolekcja resort kierowana jest do każdej z nas. Kobiety pracującej w formalnym – korporacyjnym outficie, fashionistki lub salonowej damy. Wpisuje się bieżące trendy mody i nie jest nudna, ponieważ jedną z kilkudziesięciu cool propozycji jest szary płaszczyk z różowymi klapami lub powłóczysta „rzucająca się w oczy” długa suknia.

23-lanvin-resort-2017
Cóż więcej? Eteryczność, zmysłowość, lekkość, czystość najlepiej opisują kolekcję capsule.

Warto wspomnieć o dużym, pisanym słownie logo Lanvin. Oryginalna osobistość i dyrektor kreatywny włoskiej marki Moschino – Jeremy Scott pokazuje, że taka forma promocji nie jest passé. Ja przyklaskuję tym słowom i chętnie przywdzieję się w apaszkę LANVIN, gdyż przynależność do #LanvinArmy jest en vogue.

16-lanvin-resort-2017

Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.

Co? Gdzie? I jak? O modzie od kulturalnej strony

a99265924ba400af236e9e21507bc21a

Źródło: pinterest.com

Uff, nareszcie piątek. Dla pewnych z nas jest to bardzo wyczekiwany dzień, bowiem lada moment rozpocznie się upragniony week-end. Pewien proc. społeczeństwa spędzi ten czas na łonie natury. Choć pogoda zamierza płatać figle w przeciągu najbliższych 48 godzin, wszakże moje oczy potrzebuję wytchnienia od pisania „bez końca”. Ja zamierzam aktywnie odpoczywać w pięknej stolicy województwa kujawsko-pomorskiego. Kto z Was uważa, że Toruń jest nudny, niechaj umówi się ze mną na potyczkę słowną w obronie miasta słynącego z produkcji pierników i teorii Mikołaja Kopernika. O tym, co ciekawego ma do zaoferowania ich najnowszy obiekt – Centrum Sztuki Współczesnej, napiszę na dniach.

Tymczasem, zrobiłam researach Internetu w poszukiwaniu ciekawych ekspozycji muzealnych tu i ówdzie, czyli na kontynencie europejskim.

Na „dzień dobry” zapraszam Was do Paryża. W dniu dzisiejszym w Pallais Gallieria przy Musée de la Mode ma miejsce premiera wystawy: „Anatomy of a collection”.

givenchy_robe_daudrey_hepburn

Projekt sukni Huberta de Givenchy dla Audrey Hepburn, 1966 rok.

Źródło: palaisgalliera.paris.fr

Ekspozycja realizuje temat wyboru personalnej garderoby przez pryzmat naszej osobowości. Prezentacja zapowiada się naprawdę ciekawie i oryginalnie, ponieważ zostaną pokazane eksponaty od XVIII wieku po czasy teraźniejsze. Garnitur od Daphne Guinness lub w piżamowym wydaniu od Tildy Swinton? To trzeba zobaczyć. Konfekcja Audrey Hepburn lub oversize’owy płaszcz Elsy Schiaparelli będą cieszyć wzrok odwiedzających. Ja jestem ciekawa, która to suknia księżnej Windsoru doczeka się odsłony. I czy odniesie ona sukces, toż na dzisiaj przypada piątek, 13-tego?
Wystawa jest czynna do 23 października 2016 roku.
A poniżej załączam sneak peek wystawy. Tylko proszę nie mówcie o tym nikomu. 😉

20160513_111128

Źródło: instagram

Przy prestiżowym bulwarze Rue de Rivioli w Musée des Arts décoratifs ma miejsce inna, acz tematycznie zbieżna wystawa: „Fashion Forward, 3 Centuries of Fashion (1715-2016)” prezentująca zbiór ponad 300 modeli ubrań linii damskiej, męskiej i dziecięcej na przestrzeni 300 minionych lat.

m-2015-0531-jt

Ekspozycja jest czynna od 7 kwietnia do 14 sierpnia bieżącego roku, w samym centrum francuskiej stolicy, nieopodal ogrodów tuleryjskich.

Moim palcem wędruję po mapie i zatrzymuję się w kraju słodkiego lenistwa – dolce far niente. Sędziwy Karl Lagerfeld ani myśli o rezygnacji z piastowanego stanowiska dyrektora artystycznego marki CHANEL. Po sukcesie jego wystawy „Visual Journey” w Paryżu (zamkniętej w ubiegłym miesiącu), Florencja doczeka się ekspozycji prezentującej inne fotografie mistrza – „Karl Lagerfeld_Visions of Fashion” w Palazzo Della Civiltà Italianai, czynnej od 14 czerwca bieżącego roku. Ekspozycja pokaże fotografie wykorzystane w edytorialach dla magazynów mody oraz dotychczas nieopublikowane dzieła autorstwa monsieur Lagerfelda.

1145696

Źródło: dazeddigital.com

W swojej kulturowej podróży przenoszę się do europejskiej stolicy mody – Mediolanu. Muzeum Aramniego/Silos połączyło siły z miejscową uczelnią wyższą – Politechnico di Milano’s School of Design. Studenci mogą wziąć udział w zajęciach (organizowanych przez muzeum) oraz w wystawie prezentującej 40-letni dorobek mistrza Armaniego. Wkrótce instytucja zamierza zaprosić do artystycznego programu inne uczelnie z Chin, Indii oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

ArmaniSilosarticle

Źródło: buro247.me

Moje poszukiwania kończę w Belgii i Was zapraszam do miasta Hasset. Od 2 kwietnia 2016 roku, ma miejsce tajemniczo brzmiąca wystawa: „Haute-à-Porter„. Ekspozycja prezentuje modele łączące sztukę wysokiego krawiectwa i kolekcje produkowane na akord? Czy jest to możliwe? Odpowiedzi na moje pytania szukajcie w kraju słynącym z produkcji najlepszej czekolady do 11 września 2016 roku.

0031f0ba7d87387d6a969be47ca8bcb0

To tyle na dzisiaj. Kłaniam się nisko i do usłyszenia na zaś,

Alicja Szablewska

Hit me baby one more time!

Paryski tydzień mody kolekcji haute couture na sezon wiosna-lato 2016 rozpędził się na dobre. Christian Dior, Atelier Versace lub Armani Privé pokazali się z najlepszej strony.

O kolekcjach francuskiego domu mody Chanel jest zawsze głośno, ponieważ są prezentowane w sposób inny niż u wszystkich. Teatralnie. Na lotnisku, w kawiarni a tym razem i na trawniku. Nawiązanie do eco trendów przeszywa kolekcję na wskroś. I chwała Tobie Panie Boże, że Karl Lagerfeld wciąż dzierży berło u Chanel, ponieważ zainteresowani modą nie przeżyją kolejnego rozstania duetu idealnie dobranego.
W ubiegłym roku Alber Elbaz zrezygnował z funkcji kreatywnego u Lanvin, Alexander Wang odszedł od Balenciagi, Hedi Slimane pożegnał się z Saint Laurentem, a Raf Simons zakończył współpracę z domem mody Christian Dior i może wstąpi w szeregi zespołu Calvina Kleina.

Christian Dior jest moim ulubionym projektantem. Pokazał światu, że moda lubi zabawę i przewrotność. 12 lutego 1947 roku zaprezentował kolekcję New Look, która pożegnała stary (reglamentowany) ład świata, a powitała objętości, wykwintności i bogate zdobienia.
John Galliano kultywował tradycję założyciela prezentując baśniową modę. Przyglądam się projektom haute couture na sezon wiosna-lato 2016 roku domu mody CD i mam mieszane uczucia, ponieważ kolekcja jest smutna. Modele ubrań utrzymane są w minimalistycznym duchu. Brakuje im teatralności. Wyjątkowości? Musimy aspirować się niedoścignionym wzorem lub modą wyznaczającą trendy, a niedostępną dla przeciętnego obywatela świata – kolekcjami haute couture, na litość boską.
Zastanawiam się dlaczego modele ubrań utrzymane są w duchu streetstylowym? Czy około 200 regularnych klientów segmentu haute couture wyda krocie na suknie przypominające do złudzenia kreacje ready-to-wear? Już za miesięcy kilka nastolatki i młode kobiety otulą się w sieciówkowe stylizacje flower power lub koronkowe midi sukienki z H&M a stanowiące odzwierciedlenie prezentowanych kreacji haute couture hic et nunc.

Przykra sprawa, a tym bardziej serce kraja się, kiedy domy mody powielają ówczesne projekty pierworodnych – ich założycieli. Od 2007 roku Maria Grazia Chiuri i Pierpaolo Piccioli zarządzają domem mody Valentino i bez pardonu inspirują się zaprzeszłymi projektami Valentino Garavaniego. Kolekcja Pure Porcelain z 1968 roku a może camouflage trend? Czy to coś Wam mówi, drodzy kreatywni? Pozostając we włoskim klimacie, Bertrand Guyon daje nam powtórkę z rozrywki. Włoch dołączył do zespołu domu mody Elsy Schiaparelli reaktywowanego dzięki wpływom Diego Della Valle w 2007 roku.
A co zobaczyliśmy na pokazie kolekcji haute couture na sezon zbliżający się wielkimi krokami? Powłóczyste suknie, które mają swój urok o każdej porze roku, sukienkowe printy inspirowane zastawą stołową, warzywami i motywami roślinnymi.

Tylko znawca tematu – historii mody XX wieku wyłapie pewne nawiązania do twórczości projektantki Elsy Schiaparelli. Włoszka tworzyła w latach 30. XX wieku i kolaborowała z Salvadorem Dali lub Jean Cocteau. Przesiąknięta klimatem surrealistów przygotowała suknię w homarowy deseń dla księżnej Windsoru Wallis Simpson lata temu. Zanini przemycił ten szczegół dla jednego projektu, a wyjątek potwierdza regułę.

Z niecierpliwością oczekuję kolejnych prezentacji kolekcji i nie omieszkam wyrazić swojego zdania.

Z poważaniem,
Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.

Hear just what you want to hear

Uwielbiam projektantkę, królową brytyjskiej mody- Vivienne Westwood. W pamięci, przywołuję sylwetkę Charles’a James- pierwszego, amerykańskiego coutures lub Roy’a Harlston- orędownika luksusowego minimalizmu lat 70. Marchesa uwodzi mnie sukniami, w zaprzeszłym, dekadenckim stylu, natomiast projekty „mini & maxi” lub „day & night” od Giambattista Valli znane są fanatykom mody na całym świecie.
Christian Lacroix wypadł z gry, a John Galliano ewoluuje… u Maison Martin Margiela, wszakże tych dwóch ambasadorów haute couture dzieli berło uznania od lat.
Kilka pokazowych nazwisk projektantów wielkiej mody łączy się u podstawy- punktem wyjścia ich kolekcji jest elegancja. Brzmi staromodnie?
A będzie jeszcze ciekawiej, ponieważ cofam się w czasie i włoski okres riconstrutzione jest wstępem do una Grande Storia Italiana.

zdjęcie 1

Lata 50. – 60. w historii Włoch to czas rozkwitu Rzymu na arenie międzynarodowej. Wylęgarnia intelektualistów & parvenus, artystycznej avant-gardy & paparazzi oraz prawicowej arystokracji. W tym czasie, nastąpił rozwój włoskiej mody, dodatkowo popularyzowanej przez Irene Brin & Carmel Snow- reprezentujące magazyn „Harper’s Bazaar”.
W mieście Romulusa i Remusa przemysł filmowy miał swoje „5 minut”.
„Poor but pretty” mieszkańcy największej metropolii mogli otrzeć się o ówczesne diwy Hollywood. Powstały super produkcje od Cinecittà & „Dolce Vita” wyreżyserowana przez Federico Fellini. Pisarze oraz inni artyści jak: Henry Moore, Jackson Pollock lub Francos Bacon upublicznili swoje dzieła w tamtejszych galeriach sztuki.
Miasto „czasu odbudowy” było miejscem narodzin idei oraz innowacji. Miejscem, w którym należało być. W okresie świetności rzymskiej metropolii, w roku 1957, Valantino Garavani otworzył atelier przy Via Condotti. Młody duchem i ciałem jest Absolwentem przy kierunku nauk artystycznych w Mediolanie oraz Ecole de la Chambre Syndicale de la Haute Couture Parisienne w Paryżu. W bagażu doświadczeń są ukończone praktyki u Jean Dessès & Guy Laroche. Projektant sukcesywnie zbiera grono oddanych klientek. Od roku ’64 wiernym i lojalnym Gościem jego atelier jest ikona XX wieku, Jacqueline Kennedy dla której, w ’68, „Valentino the chic” tworzy sukienkę ślubną- symbol dekady- kopiowaną i pożądaną przez kobiety na całym świecie.

Processed with RookieRocznik ’68 zapisał się na kartach historii jako premiera wspaniałej kolekcji „White” segmentu haute couture… której „nowe oblicze” zostało zaprezentowane większemu gronu odbiorców w ubiegłym tygodniu (11/XII) w Nowym Jorku.
Prezentacja kolekcji- zupełnie nieprzypadkowa, ponieważ dzień wcześniej miała miejsce uroczysta inauguracja flagowego boutiqueu włoskiego domu mody VALENTINO.

10435873_10152791187996131_7376540088693099352_n

W publikacjach prasowych opisywanej kolekcji „White” towarzyszy również sformułowanie „one-off”, ponieważ pokazy mody kolekcji segmentu „najwyższego krawiectwa” są prezentowane w styczniu i lipcu danego roku w Paryżu, a włoski dom mody złamał obowiązujące reguły gry prezentując kolekcję w Grudniu & na obcym kontynencie.
W roku 1962, Valentino Garavani zaprezentował inną kolekcję w Palazzo Pitti’s Sala Bianco (Florencja), po której premierze, projektant stał się znaczącym graczem na światowym rynku fashion. Niespełna tydzień temu, kreatywny tandem, Maria Grazia Chiuri & Pierpaolo Piccioli, uraczył świat 47 projektami w „Sala Bianca 945”. Zbieg okoliczności?
Stary, dobry Valentino reprezentuje bogaty styl- syntezę luksusu & kobiecości & wdzięku we współczesnym ujęciu, który niejednokrotnie olśniewa amerykańską klientelę. W roku 1968, Women’s Wear Daily napisał „Americans are going wild about this Italian, who in next to no time has become the king of fashion.”

valentino-sala-bianca-2015-36

valentino-sala-bianca-2015-42

valentino-sala-bianca-2015-43

valentino-sala-bianca-2015-46

Włoski dom mody VALENTINO nie gra pod dyktando, jeśli francuski dom mody Christian DIOR również dostosowuje się do wymagań rynku. Premiera kolekcja CD Pre-Fall 2015|16 miała miejsce w ubiegłym tygodniu, w Tokio, ponieważ „Japan is a key country for luxury & fashion”, według CEO domu mody Dior, Sidney Toledano.

dior-tokyo-pre-fall-best-instagrams-03

Założyciel domu mody, w autobiografii „Dior by Dior” (1957) napisał: „W dzisiejszym świecie, wykwintne krawiectwo jest jedną z ostatnich skarbnic cudownej, ekskluzywnej mody, która nie może być dostępna dla każdego; wystarczy, że będzie obecne na świecie i odczuwalny jego wpływ”, jednakże dyrektor kreatywny, Raf Simons, odchodzi od fundamentalnych założeń domu mody- sukienek koktajlowych czy bogato zdobionych wieczorowych sukni- i wprowadza świeższe wydanie „kobiety wg Diora” na bardziej dostępne dla niszowego segmentu rynku- „but she also has her garden, and she has her boyfriend with a motorcycle in the city, or she’s with her kids by the sea, or out with her dogs.”

dior-tokyo-pre-fall-best-instagrams-09W świecie mody dochodzi do przewrotów. Domy mody łamią obowiązujące wszystkich jednakowe zasady gry w imię upodobania zasobniejszym & bardziej „lukratywnym” klientom. Przetrwają najlepsi?
Według mnie, dom mody Valentino broni swojej racji (pokaz mody w NYC), ponieważ prezentowane kolekcje segmentów haute couture lub ReadyToWear są zgodne z filozofią założyciela- Valentino Garavani.
Natomiast kolekcje Christian’a Dior są mniej barwne (kwieciste), a bardziej powściągliwe. Wcześniej pisałam, że moda (ubrania) jest częścią naszego liefstyleu, a nie sensem samym w sobie. Wygląda na to, ze społeczeństwo dąży w stronę minimalizmu. A co na to Christian Dior, który kolekcją „Corolle”, w roku 1947, przywrócił do łask „maxi szerokości” wzbudzając zachwyt i zażenowanie?
Czas pokaże, co nas czeka.

dior-new-look-1947

A tymczasem, z utęsknieniem wyczekuję Stycznia, aby poznać nowe projekty Maison Martin Margiela przy sterach John’a Galliano. A może włoski dom mody GUCCI przebije wszystkich i okaże się „niespodzianką miesiąca”?

Jestem ciekawa, natchniona i zniecierpliwiona.

Z wyrazami szacunku,
Alicja Szablewska

Źródło: materiały prasowe.