Dobre, sobotnie spotkanie z Racil Chalhoub

Nastał dobry dzień, bo piszę na blogu. W ostatnim czasie bardzo zaniedbałam stronę od której moja dziennikarska kariera się rozpoczęła.
Miotały mną miłosne uniesienia i inne rewolucyjne zmiany. A dzisiaj? Los się do mnie uśmiecha. Szczodrze. Choć stoję sama, niemniej czuję, że podjęłam dojrzałą decyzję.

W 2015 roku Racil Chalhoub również postawiła na siebie. Założyła autorską markę fashion projektującą damskie garnitury. Libanka z pochodzenia, paryżanka z wyboru. Rozsądna kobieta, bowiem do prowadzenia poważnego biznesu „dojrzewała” osiem lat. W 2006 roku założyła organiczną kawiarnię i modowy concept. Poznała zwyczaje i zachowania zakupowe kobiet. Studiowała Fashion Design oraz Marketing przy American University w Londynie. Zafascynowana wszechstronnością (wykorzystania) garnituru (zainspirowana wzorem Le Smoking zaprojektowanym przez Yves Saint Laurent’a w 1966 roku) wdrożyła oryginalny i niepowtarzalny projekt w życie.

W tym miesiącu marka RACIL nawiązała współpracę z internetową platformą zakupową matchfashion.com. Wypuściła kolekcję kapsułową składającą się z kilku modeli jedno- lub dwurzędowych kolorowych garniturów. Każdy projekt opowiada inną historię.
Dominują cukierkowe kolory. Słodki róż oraz baby blues. Stały jest krój oraz aksamitne wykończenie marynarki oraz lampasów przy spodniach. Różne są wzory klap, a tym samym umiejscowienie guzików oraz dopełnienie kompletu.
Pojawia się maxi sukienka w kształcie litery A, mieniąca się i unoszona przez wiatr. Mamy do wyboru spodnie cygaretki w kant lub wersję „bardziej na czasie” – inny wzór o prostej linii, szerokich i bardzo długich nogawkach. Z powodzeniem możesz do nich dobrać niebotycznie wysokie czółenka lub sandały na klasycznej szpilce lub słupku, bądź pokusić się o wersję  spodni inspirowanych długością 5/6. Nogawki są podwinięte i zaprasowane. Modne tasiemki służą jako pasek i eleganckiemu Le Smoking nadają mniej formalnego tonu, który ubierzesz do pracy, na popołudniowe spotkanie z koleżankami albo do teatru.

Projektantka Racil Chalhoub doceniła możliwości wykorzystania niedocenianego damskiego garnituru. Nosem wyczuła nadchodzące zmiany obyczajowe oraz zaznajomiła się z najważniejszymi trendami lifestyle’owymi. Dzisiejsze kobiety chcą więcej. Pragną żyć… i dorównują mężczyznom nie tylko na szczeblu zawodowym. Nie dziwią mnie wyraźnie zauważalne elementy kobiecego stroju w męskich kolekcjach na sezon jesień-zima 2017|18. O czym to świadczy? O sile kobiet i ich punkcie widzenia z którym musimy się liczyć.

Racil Chalhoub stworzyła projekt doskonały od stóp do głów. Wykazała się solidnym przygotowaniem, wiedzą, zdobytym doświadczeniem i intuicją. Do cna wykorzystuje pięć minut autorskiego konceptu. Kolekcja kapsułowa jest dodatkowym projektem do głównej, sezonowej kolekcji Tux Decadence. Ponadto marka RACIL oferuje bluzki, sukienki i płaszcze.

W przemyśle modowym wszystko staje się możliwe, a miksowanie odmiennych charakterów (powściągliwego angielskiego stylu i nonszalanckiego szyku Francuzek) wydaje się banalnie proste. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte… a następnie zarabiać krocie. I tego Wam życzę.

Alicja Szablewska

O najlepszej przyjaciółce Kendall Jenner

Kendall Jenner znamy nie od dzisiaj. Wzięta modelka, celebrytka pełną gębą, bywalczyni salonów. Amerykanka i patriotka? Owszem, bo „fotogeniczna twarz” wielu kampanii reklamowych ubiera się w kreacje od Sally LaPointe – projektantki mody tworzącej i produkującej w Nowym Jorku.
Choć tematem mody jestem szczerze zainteresowana, wszakże o tym nazwisku słyszę po raz pierwszy. Myślę, że żyłabym w słodkiej nieświadomości kolejne długie lata gdyby nie sukcesywnie pojawiające się zapowiedzi kolekcji zimowych na sezon 2017|18 na platformie Vogue.  Czy jest coś godnego naszej uwagi?

Moim oczom ukazało się kilka płytkich (mało oryginalnych) looków od Michaela Korsa. W naszym kraju, marka premium jest „na fali” od trzech-czterech lat. Polki namiętnie kupują torebki z logo MK. Co jest w tych akcesoriach tak fajnego, że ów brand przyciąga pięknie panie do swoich sklepów jak magnes? Poczucie wyższości? Produkt z pierwszej ręki (cena jest rozsądna i nie musimy kupować używanego „shoppera” na platformie zakupowej Allegro), wykonany ze skóry, w ekskluzywnie wyglądającym boutiqueu? To jest to, co sprzedaje się doskonale. Jeżeli ktoś nie wierzy moim słowom, proszę mieć oczy szeroko otwarte na ulicach Waszych miast, bo wszystko widać… jak „w” dłoni.
Powracając do meritum sprawy…  elektryzująco zapowiada się jesień u Erdem i nie tak fajne propozycje przygotowała Altuzarra, która okazała się hitem w minionym sezonie. Zac Posen proponuje kreacje w wersji drama princess, a kobiety kupujące u Bottega Venety będą słodkie, pastelowe, acz wyraziste. Z niecierpliwością czekam na koncepcje innych projektantów, choć jestem pewna jednego: cekiny, skóry i futrzane dodatki, aplikacja jaskółki, mini & maxi opływające, wełniane sukienki będziemy nosić z powodzeniem za kilka miesięcy.  I wiele innych. Cieszę się, że to, co przywdziejemy dzisiaj – mini topy odsłaniające smukły brzuch w komplecie z parą spodni z wysokim stanem i prostą nogawką lub w połączeniu z ołówkową spódnicą – nie wyrzucimy ich z naszych szaf w czerwcu przyszłego roku (z początkiem wakacji zaczną pojawiać się modele z kolekcji jesień-zima 2017|18 w sklepach stacjonarnych). Będziemy przywdziewać koszulki z długim rękawem lub spódnice 3/4 ozdobione motywem X. Fajnie? Tak. Sensualne? Jak nigdy. Mądrze? Zdecydowanie.

Choć moje pióro jest lekkie i recenzowanie kolekcji przychodzi z łatwością, jednakże to Pani Sally LePointe chcę poświęcić więcej uwagi. Wykształcona kreatorka tworzy sezonowe kolekcje ubrań gotowych – ready to wear… wyprzedawanych na pniu, a ilość chętnych i wpisujących się na listę oczekujących wzrasta proporcjonalnie do kolejnego sezonu. Jestem fanką mody wysokiego krawiectwa, jednakże przed szanownym Państwem, obnażą kolejną prawdę o sobie, zdejmuję maskę – poszerzam horyzonty i swoim zainteresowaniom skłaniam się w stronę minimalistycznych propozycji od niszowych projektantów. Sprzeczność? Tylko pozorna, bo prostota jest szczytem wyrafinowania, a którą można dostrzec w wielu projektach LePointe. Dominuje czarno-biała kolorystyka. Spodnie 7/8 w lampasy, o prostej nogawce zwężającej się przy kostce? Będą kontrastować z zaśnieżonymi ulicami Nowego Jorku.

01-sally-lapointe-prefall-2017

Cekiny? Pojawią się w wersji total look – marynarka i spodnie. Dwukolorowe ponczo? W wersji midi – na wysokości kolana.

Szara bluzka z długim rękawem, stójką i ozdobną aplikacją tworząca przyszywany naszyjnik jest dostępna w duecie – z parą spodni wykonanych z tego samego materiału. Szaroburo? A jednak jest kolorowo i takich nieoczywistych propozycji jest więcej – w kolorze kobaltowym – jeszcze nieuśmierconym przez świat mody, a przeznaczonym dla pewnych siebie kobiet.

Jest i look dla bardzo zgrabnych i super odważnych kobiet – opaska zakrywająca biust i spódnica z wysokim stanem w kształcie litery A. Sally LePointe ma kilka modeli dla bardziej wyważonych kobiet. Biały top o szerokich ramionach tworzy tandem z rozkloszowaną spódnicą. Sukienka na cienkich ramiączkach, przylegająca do ciała i z dużym dekoltem jest złudnie ordynarna. Choć poddajemy się terrorowi perfekcji, młodości i pięknu dużych objętości, to muszę przyznać, że szczupła modelka prezentująca tą kreację wygląda bardzo eterycznie.

13-sally-lapointe-prefall-2017

Kilkanaście modeli spójnej kolekcji poświęconych jest „wielkim wyjściom”. Długie suknie, kombinezony lub bardziej strojne bluzki z długim rękawem są interesujące, jednakże nie są to wyszukane propozycje. Są estetycznie ładne, piękne w swojej prostocie, ozdobione cekinowymi aplikacjami lub wzorami przypominającymi kilku-barwną, kwadratową mozaikę…

… Acz to #hoodie jest gwoździem programu. Pojawia się w szarości lub w czerni suto zdobiony futrem. Jestem zdania, że sportowa bluza z kapturem będzie częstym elementem dla stylizacji ze spodniami typu #skinny & botkami #thigh_high. Nadmienię, że naturalne włosie jest nieodłącznym motywem pojawiającym się w twórczości Sally Pointe.

03-sally-lapointe-prefall-2017

Kolekcja Sally LaPointe nie jest sportowa, choć na pierwszy rzut oka niewiele ma wspólnego z odgórnie zdefiniowaną kobiecą elegancją. To uczucie nieodgadnionego konceptu jest pozornie mylne, wszakże jak mówi klasyk, że diabeł tkwi w szczegółach. Cięcie materiałów, pomysł, ekskluzywne wykończenie tworzą kolekcję nietuzinkową.
A dlaczego to projektantka jest najlepszą przyjaciółką Kendell Jennar? O modelce będzie jeszcze głośniej dzięki perełkom S.L pożądanym przez płeć piękna tu i ówdzie – na całym globie.

Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com.