Zimmermann wie, co jest dobre

Powinnam wzbraniać się słów, że ta kolekcja jest po prostu ładna. Ot, subiektywne opinie nie powinny paść z ust wziętej redaktorki mody (chyba, że są one wypowiadane w prywatnej rozmowie), jednakże marka Zimmermann zachwyca estetów oraz pasjonatów mody kolekcją RTW na sezon wiosna-lato 2017. Dlaczego?

_mon0717Przede wszystkim jest ona dwubiegunowa. Mam na myśli, że jest sprzeczna sama w sobie – żeni dwa różne obozy. Subtelna, a jednocześnie zmysłowa. Pokazuje kobiece ciało, wodzi mężczyzn na pokuszenie, widok koronek zaczyna rozpalać wyobraźnie panów, a w kilku projektach przemycona zostaje delikatność lolity, która gasi ten płomień. Kokieteryjność? Nie w tą stronę, drodzy panowie.

_mon0339W projekcie damskiego garnituru to faktura w kratę wiedzie prym. W wiosennej kolekcji marki Simple – CP dostępnej w sklepach stacjonarnych i na platformie on-line, również pojawiła się ta propozycja. Biały t-shirt zamiast oficjalnej koszuli z długim rękawem lub golfu? To może się sprawdzić nawet jeżeli korporacja jest Twoim drugim domem. Wygoda górą, a casualowy look – łączący sport i elegancję jest na świeczniku od kilku sezonów.

Fikuśne, a pełne szpilki mogą być niebanalnym uzupełnieniem tej stylizacji, a jednocześnie nadać jej oficjalny charakter. Spójrzmy na premier Wielkiej Brytanii – Panią Theresę May, która do formalnych garsonek dobiera „odjechane” czółenka. Można? Można!

eaafe5af0878158cc7eab8da42200219Wróćmy jednak to tematu głównej kolekcji. Nie sposób powiedzieć o niej, że jest nudna… Jest bardzo oryginalna, ponieważ łączenie wielu deseni przy jednym modelu – dla przykładu: maxi sukience – marce Zimmermann wyszło fantastycznie. Zapewne ta kolekcja nie będzie inspiracją dla wielu masowych marek mody, gdyż inność jest po prostu out of fashion.

Alicja Szablewska

Źródło: vogue.com, pinterest.com, simple-cp.com.

Make it SIMPLE…

Wczoraj, przy kolacji, usłyszałam: „ej, Ty, piszesz zbyt ciężkim językiem. Brakuje dowcipów i anegdot. Nie trafisz do czytelnika.”
Możliwe, że mój towarzysz ma rację, jednakże zmiana stylu pisania oznacza rezygnację z samej siebie. I sztuczność, którą nosem wyczuje każdy zerkający na mój tekst.
W ostatnim czasie, czerpię nauki z filozofii kaizen. Nie jestem pisarką, a zmierzam ku dobremu… celowi.
Dziękuję za Wasze uwagi. Przyjmuję je na klatę, jednakże pozwólcie proszę, że zostanę „jedyną w swoim rodzaju”… z niecodziennym ujęciem tematu ;-).

W pełnej krasie, prezentuje się przed nami model doskonały.
Proszę Państwa, oto kreacja godna zainteresowania i nie pożałowania- „Mała Czarna” na złotej tacy właśnie została pokazana.
Stylizacja idealna. Skromna. Dzisiejsza. Zawsze popularna.
Forma współczesna i dopasowana. Długość dograna. W realizacji- sklepem udekorowana. Niebywała.
Podkręcam tempo i jej wtóruję bez opamiętania. Elegancka. Z pazurem. Włosiem przybrana.
Tak po prostu, jest ładna, bo w prostocie tych słów kilka tkwi piękno… nie do opisania.
Pozornie uniwersalna. Wieczorowa. Zobowiązująca. Dedykowana. Jestem zakochana.
W parze z uśmiechem, nasza gwiazda, błyszczy „nie od parady” i na salonach budzi zainteresowanie. Zdobywa uznanie. Przekonani? Podekscytowani?
Tutaj, mnie już nie ma. Bujam w obłokach i w myślach widzę siebie dobrze ubraną, w suknię każdej kobiecie daną.
A wszystkich, których wdzięk jej nie oczarował- przepraszam i dopowiadam, że „women who wear black have colorful life”.

Alicja Szablewska

Źródło: materiały prasowe.

EVENING_10